Czy dzieci powinny jeść nowalijki?

Zawartość naszych talerzy zmienia się w zależności od pory roku. Kuchnia oparta na sezonowych produktach jest ekonomiczna, smaczna, a przede wszystkim zdrowa. Wybuch wiosny oznacza początek sezonu na warzywa i przynosi rozmaitość świeżych produktów, które chcemy serwować naszym dzieciom. Jednak czy każde warzywo jest odpowiednie dla malucha?

Maj to miesiąc, w którym na sklepowych półkach pojawiają się soczyście kolorowe warzywa. Apetyt wzbudzają zwłaszcza te, których brakowało nam zimą – młoda sałata, rzodkiewki, rzeżucha, szczypiorek… Nowalijki budzą nasz entuzjazm i wśród dorosłych cieszą się dużą popularnością, ale czy są właściwym składnikiem w diecie dzieci?

Nowalijki – czyli co?

Nowalijki to młode warzywa, pojawiające się wiosną, pierwszy raz w sezonie. Trafiają na stoły bardzo szybko, ponieważ są hodowane w sztucznych warunkach. Należą do nich m.in.:

  • Sałata,
  • Rzodkiewki,
  • Pomidory,
  • Młoda marchew,
  • Nać pietruszki,
  • Szczypiorek,
  • Rzeżucha.

W Polsce można je kupić od marca do maja. W kuchni używamy ich przede wszystkim jako dodatku do potraw, np. sałatki lub twarogu.

Jak rosną nowalijki?

Nowalijki uprawiane są w szklarniach, przy sztucznym oświetleniu i nawodnieniu. Wczesne warzywa mają skrócony okres wegetacyjny – żeby rosły szybko, muszą być odpowiednio wspomagane. Przy ich hodowli intensywnie stosuje się więc nawozy oraz stymulatory wzrostu.

Nowalijki chłoną z podłoża wszystkie zawarte w nim substancje, te korzystne – jak wapń, magnez, potas, selen i żelazo, ale także inne, służące do ochrony roślin i wspomagania ich wzrostu.

Młode rośliny pobierają też z nawożonej gleby substancje szkodliwe, w dodatku w sposób nieselektywny – przyswajają tyle, ile dostaną w nawozie, również nadmiar, którego nie potrzebują do wzrostu. Intensywne nawożenie sprawia, że rośliny magazynują duże ilości azotanów, a także ołów, kadm, rtęć i pozostałości środków ochrony roślin, które są dla człowieka szkodliwe. Azotany są przez ludzkie ciało redukowane do azotynów, które destrukcyjnie wpływają na przyswajanie witamin, działanie tarczycy oraz funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego.

Nowalijki na talerzu dziecka?

O ile zjedzenie sałaty z rzodkiewką i rzeżuchą nie zaszkodzi dorosłemu, o tyle bardziej wrażliwy organizm dziecka może zareagować negatywnie. Młode ciało ma znacznie niższą tolerancję na zanieczyszczenia i może nie poradzić sobie z neutralizacją szkodliwych substancji. Azotany, ołów, kadm, rtęć i miedź, a także pozostałości środków ochrony roślin zawarte w wiosennych jarzynach mogą powodować u najmłodszych problemy trawienne oraz wysypkę.

Nie zaleca się podawania nowalijek dzieciom poniżej 3. roku życia. W trakcie sezonu na młode warzywa maluchowi lepiej podać warzywa mrożone lub przetwory warzywne, a na rośliny tegoroczne bezpieczniej poczekać do końca maja. Wtedy w sklepach pojawią się warzywa hodowane już nie w szklarniach, ale na gruncie. To właśnie w nich znajduje się najwięcej cennych składników. Są pełne witamin i kumulują najmniejszą ilość szkodliwych substancji.

Nasza rada: nowalijki możesz wyhodować samodzielnie w domu! Szczypiorek, natkę pietruszki czy rzeżuchę z powodzeniem możesz uprawiać w doniczce, na własnym parapecie. Zyskasz w ten sposób gwarancję, że są one zdrowe i bezpieczne dla Twojego dziecka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *